Archiwum 30 sierpnia 2005


sie 30 2005 Bez tytułu
Komentarze: 1

nigdy więcej nie będę pić zalanych wiśni w spirytusie, które powodują rzyganie przez dwa dni. nie dam się namówić po tych wiśniach na wiksiarskie dicho, gdzie obok mnie tańcują kolesie z odkurzaczami zelmer na plecach, żele betonowe kloce, maski majkela dżeksona, biale gacie, w których widać celulit po kolana i różowe kabaretki.
nigdy więcej nie pojadę z mamą na wakacje, żeby tylko spotkać kandydatów na nowego tatusia, którzy potem karzą sprzątać ci caly swój dorobek życia, aby mogi spokojnie spocząć przy komputerze i ślinić się na dwudziestki z dużym biustem, choć sami są siwiejącymi panami lat 40 ponad.
nigdy więcej nie sprzedam byle gówna, żeby potem mieć sąd rodzinny.
nigdy więcej nie kupię już olivi, żeby czytać o nianiach za 9 zlotych.
nigdy więcej się nie zakocham.

zadowolony ?
& ostatnio zadawam sobie pytanie: halo, gdzie jest bóg ? nic innego nie przychodzi mi do glowy jak tylko: w dupie moje dziecko, w dupie.
i te wakacje też są w dupie.
byle do szkoly, byle do pierwszego września, gdzie czeka na mnie mnóstwo niespodzianek, w postaci " o to ta, to ta jebana ", " zoobacz jak ona zgrubla, jeeeeeebana ", " sluchaj mariola, to prawda co ona zrobila ? "

zadowolona ?

Let's Go To The Randez Vous
Of The Past Me&U
Dj Plays Deja Vu
As We Were In 82 "
*a tak naprawdę, to se serio czasem przed okresem muszę ponarzekać.

fucking_rebellious : :